#500rollingstone

500. OutKast – Aquemini 1998

1. „Hold on, Be Strong”
2. „Return of the „G” ”
3. „Rosa Parks”
4. „Skew It on the Bar-B”
5. „Aquemini”
6. „Synthesizer”
7. „Slump”
8. „West Savannah”
9. „Da Art of Storytellin’ (Part 1)”
10. „Da Art of Storytellin’ (Part 2)”
11. „Mamacita”
12. Spottieottiedogaliscious”
13. „Y’all Scared”
14. „Nathaniel”
15. „Liberation”
16. „Chonkyfire”

Przyznam szczerze, że nigdy mnie nie interesował ten duet. Kojarzyłem ich tylko z tej śmiesznej piosenki, gdzie ciągle było nawijane „hey”, a akurat ta konkretna nuta mnie wkurwiała i wkurwia wybitnie. Dlatego nie spodziewałem się niczego przyjemnego dla kogoś o moich gustach muzycznych.

Na szczęście się myliłem. Hip&hop łączony z funkiem to bardzo przyjemna mieszanka. Faktycznie mi się zdarzyło zabujać przy niektórych kawałkach z krążka, a to raczej nietypowe dla mnie. Album zaczyna się fajnie, z wysokiego C, bym powiedział. Później, później, jakoś tak w połowie trochę nuży, ale przy Mamacita znowu się ożywiłem podczas słuchania. Wykorzystanie różnorodnych instrumentów też mi się spodobało, raz, że jakieś urozmaicenie, ubogacenie, a dwa, że do tej konwencji zwyczajnie to pasuje.
Czy coś mi się nie podobało? Trochę skity. Z jednej strony fajnie, że była jakaś poczekajka między co niektórymi utworami, aaaaale jakoś bardziej mi one przeszkadzały w odbiorze kawałków, niż pomagały.

Moje TOP 3 albumu to kolejno:
Rosa Parks
Hold on, Be Strong
Mamacita

Ogółem to było dla mnie pozytywne zaskoczenie. Do tego stopnia, że w wolnych chwilach odsłuchałbym chętnie innych kawałków OutKasta.

Ah! Jeszcze coś o okładce albumu. Przyjemnie kiczowata dla oka ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#rap #hiphop #outkast #funk #muzyka #recenzja #gownowpis #scorpjoncontent