ja bierdolę, organy podobnie jak rozstrojone pianino to coś co zawsze mnie przerażało, może nie tyle dźwiękiem co wielkością.

za gówniaka w kościele były takie wielkie wyjebane organy że na spokojnie do tej największej rury można byłoby wleźć ( ಠ_ಠ)

Zaciekawiona jak w ogóle to to działa, i jak BRZMI ta największa „rura” xD przekopałam gugle i oto wnioski:
– ta największa rura w organach jest droga do zrobienia i generalnie zamiast ją robić fizycznie, robi się ten dźwięk cyfrowo
– każda rura w organach jest kontrolowana przez „stop” czyli te śmieszne gałki wokół klawiatury organisty. Największe rury o jakich mówię mają stop 128′ i 64′ TAK CHODZI O DŁUGOŚĆ RURY – po naszemu odpowiednio 39 i 19,5 metra. PS. te 128′ nie istnieją w pełnej długości, zazwyczaj są mniejsze i podrasowane cyfrowo bądź jest to kombinacja rury 64′ i innych.
– P O T Ę Ż N E rury wydają P O T Ę Ż N Y dźwięk który jest generalnie słabo słyszalny dla człowieka, o bardzo niskiej częstotliwości, ALE wibracje jakie produkuje są na tyle niebezpieczne dla konstrukcji budowli w których taka rura się znajduje, że jeśli dany instrument ma faktycznie 64′ rurę to nie wolno jej włączać za często.

Tutaj filmik jak pewien koleś odpala ten P O T Ę Ż N Y dźwięk, gdzie chuja słychać ale widać jak wszystko się CZĘSIE
Tutaj śmieszki z 128′ stopu
Tutaj można posłuchać P O T Ę Ż N E J w pelni akustycznej rury 64′ z Sydney Town Hall Grand Organ
Tutaj druga na świecie 64′ z Boardwalk Hall Auditorium NJ

PATRZCIE NA TĄ P O T Ę Ż N Ą RURĘ W ŚRODKU ( ಠ_ಠ)
#muzyka #ciekawostki #instrumenty #rzeczyktorychboisiepaulstanley