Na mojej prywatnej playliście Let U Go plasuje się w ścisłej czołówce. W ogóle ten numer zdefiniował moje preferencje i gust muzyczny – dla mnie jest ponadczasowy, zresztą…

Oceniając li tylko pod względem czysto technicznym, zestawcie sobie ten utwór z jakimkolwiek kawałkiem z gatunku szeroko pojętej muzyki klubowej przełomu lat 2000/2001. Bez podjazdu. André Tanneberger to pie******ny geniusz.

#muzyka #muzykaelektroniczna #atb #nostalgia #przemyslenia