#przegryw #muzyka #spiewajzwykopem #stulejacontent #tfwnogf #spierdolenie

Słuchajcie historii Anoncia stuleja
Słuchajcie ballady o zjebie
O czanie, piwnicy, rozpaczy, nadziei
Słuchajcie i znajdźcie w niej siebie

Lurkował od rana właściwie do rana
Karachan, czy tag; nie pamiętam
Dorobkiem mu życia był folder nazwany
„iks de”, a w nim pasty i zdjęcia

Raz poznał dziewczynę niezwykłą na roku
To było, gdy zaczął studiować
Po kilku miesiącach walenia po zmroku
Na męstwo się zebrał, spróbował

Bawiła się jasnym swych włosów pasemkiem
Gdy pytał, czy chce iść na kawę
Zmierzyła go wzrokiem i wzięła za rękę
Myślała: „To będzie zabawa!”

Wodziła go chyba tak dłużej niż miesiąc
Kupował jej drogie prezenty
A ona to serce, co dał jej na ślepo
Rozniosła mu śmiechem na strzępy

Nie mówcie, że przegryw zjebany się rodzi
Anoncio akurat się starał
I tak mu pomogło, że z domu wychodził
Że stracił i pewność, i wiarę

W piwnicy się zamknął, na dobre właściwie
Złamane uleczyć chciał serce
Choć nie wiem, jak kurwa to było możliwe
Lurkował wciąż z dnia na dzień więcej

I palić coś zaczął, i pił do ekranu
Kupował bitcoiny na necie
Pogodził się z tym, że dla ludzi zjebanych
Nie mają litości na świecie…

pokaż spoiler to moja luźna interpretacja ,,Ballady o rurkowcach”, ale jakże prawdziwa…(╯︵╰,)