#sztuka #malarstwo #muzyka #muzykaklasyczna
Ilja Repin, Portret Modesta Mussorgskiego, 1881

Już na pierwszy rzut oka widzimy, iż Mussorgski pił. Pił dużo. Tak wiele, iż alkohol stał się bezpośrednią przyczyną jego zgonu. Zmarł bowiem w wyniku ataku padaczki alkoholowej, którego doznał cztery dni po zakończeniu przez Repina prac nad portretem, wykonanym zresztą w szpitalu. Wielki kompozytor, współczesnemu odbiorcy znany przede wszystkim za sprawą „Obrazków z wystawy”, których charakterystyczny motyw otwierający zna praktycznie każdy, ale nie zawsze jest w stanie wskazać tytuł.

Alkohol był dla Modesta nie tylko przyczyną jego zguby, ale też… inspiracją twórczości. Jako trzecią części cyklu Pieśni i tańce śmierci Mussorgski napisał Trepak, ludowy taniec ukraiński. Kameralistyczny utwór, prócz fortepianu, zawiera też partię wokalna. Basowy głos wyśpiewuje wiersz napisany do utworu pióra Arsenija Golenisczewa-Kutuzowa, nawiązujący tytułem do wspomnianego tańca. Opowiada on historię… pijanego chłopa, który zamarza w drodze powrotnej z karczmy, a śmierć tańczy z nim po raz ostatni. Dość prorocze, zważywszy na los kompozytora.

Modest tym samym wpisał się swym życiorysem w dekadencki nurt swych czasów. Jak donosi — ale i odsyła do publikacji — Wikipedia:

While Mussorgsky suffered personally from alcoholism, it was also a behavior pattern considered typical for those of Mussorgsky’s generation who wanted to oppose the establishment and protest through extreme forms of behavior. One contemporary notes, „an intense worship of Bacchus was considered to be almost obligatory for a writer of that period. It was a showing off, a ‚pose,’ for the best people of the [eighteen-]sixties.” Another writes, „Talented people in Russia who love the simple folk cannot but drink.” Mussorgsky spent day and night in a Saint Petersburg tavern of low repute, the Maly Yaroslavets, accompanied by other bohemian dropouts. He and his fellow drinkers idealized their alcoholism, perhaps seeing it as ethical and aesthetic opposition. This bravado, however, led to little more than isolation and eventual self-destruction.
Trzeba jednak przyznać, iż mało kto dochował tak dalece posuniętej wierności duchowi czasu 😉

Honorarium za portret opłacił Paweł Trietjakow, założyciel najsłynniejszej po dziś dzień moskiewskiej galerii sztuki. Repin — który przy wykonaniu dzieła improwizował, wykorzystując stół zamiast sztalugi — nie przyjął go. Za te pieniądze sfinansowano pomnik grobowy Mussorgskiego. Władimir Stasow, rosyjski krytyk i historyk sztuki, który obraz zamówił, twierdził, iż:

Ze wszystkich znających Musorgskiego nie było nikogo, kto by nie popadł w zachwyt w zetknięciu się z tym portretem — do tego stopnia jest on żywy, tak podobny, tak wiernie i bezpośrednio oddający całą naturę, cały charakter całą zewnętrzną powierzchowność Musorgskiego.

No i nie każdy o tym wie, ale Mussorgski jest tez cichym — bo pod pseudonimem — bohaterem narodowym Polaków ( ͡° ͜ʖ ͡°)